Sztuka

Nie bez przyczyny Klara wybrała studia na wydziale konserwacji dzieł sztuki i trzeba szukać w jej najwcześniejszym dzieciństwie, by zrozumieć, w jakim stopniu sztuka jest centralna w jej życiu. Klara odkrywa pomału, że sztuka zbliża do Boga, jeśli tylko chcemy Go w niej znaleźć. Sztuka karmi ją duchowo, zwłaszcza w ostatnich miesiącach życia w czasie restaurowania bazyliki w Asyżu.

« Nie dość, że nie mogę pisać, to jeszcze nie mogę grać na pianinie, i to jest okropne ! Wstrętne ! Mogłabyś zatem, w swojej wielkiej dobroci, nagrać mi na kasecie Bacha ? Tak bardzo byś mnie tym ucieszyła ! » (16 lat – do swojej siostry, kiedy Klara upadła na rękę)
« Potrzebuję waszej modlitwy i modlitwy wszystkich (…). Już wyjaśniam : im lepiej znam ludzi, tym bardziej mnie to deprymuje ; myślałam, że Sztuka dla Sztuki (nawet jeśli jesteśmy wynagradzani) i Piękno dla Piękna, w sensie, że jest to za darmo, dają ludziom głębię i jeszcze coś więcej, czego nie mają ci biedni faceci, którzy potrafią tylko działać i niczym się nie interesują. Oczywiście, oprócz dwóch czy trzech snobów ; wszyscy zainteresowani są jedynie tym, co robią, wręcz pasjonują sie tym : ale poza tym, nędza ! Jedyna rzecz, która ich obchodzi, to przyjemność w każdej możliwej formie. Więc depremuje mnie to i trochę mdli. Nie mogę ich oceniać, ale wszyscy, z którymi rozmawiam, poza dwoma, są właśnie tacy. » (19 lat – na początku studiów w Rzymie)

« Dwadzieścia minut, moi drodzy rodzice, zanim mój rozpuszczalnik nie zacznie działać. (…) Zdejmuję mój rozpuszczalnik. Jeszcze pięć minut. Mój Chrystus jest niesłychany. » (19 lat)
« Skończyłam moją Świętą Rodzinę i oczyszczam ze złoconego drewna Madonnę, która ma być gotowa za trzy tygodnie na wystawę w Pałacu Weneckim, dlatego więc wołają nas znowu do pracy po południami za 5000 lirów. Cholernie interesujące ! Te pieniądze są niezłe, ale Święta Dziewica jest tak piękna, że w nosie mam 60000 lirów za nasze dwanaście popoludni. » (20 lat)
« Wczoraj pracowałam pilnie bite dwie godziny nad 40 cm² złotej dekoracji, u dołu ornatu św. Marcina. Jestem zachwycona pięknem tego fragmentu, dość zniszczonego, ale do odratowania, i nie potrzebuję wam mówić, jak bardzo oddałam się tej pracy. » (21 lat – podczas restaurowania fresków bazyliki w Asyżu)
« To fantastyczne, te dni przed cudownymi freskami, przepięknymi, najpiękniejszymi z całej bazyliki, i przede wszystkim pełnymi życia duchowego, które nie może nas nie poruszyć. Niewiarygodne, ile, po sześciu i pół wieku, może przekazać nam ze swojej duszy ten gość, podczas gdy odnawiamy jego freski. » (21 lat – podczas restaurowania fresków bazyliki w Asyżu)