O Klarze nieco dłużej

O Klarze nieco dłużej

Świętość? Czy to nierealność? Osobliwość? Rzadki eksponat ludzkiego rodzaju? Co to jest ta „świętość”? Co?  To leżenie na trawie i miłosne przeżywanie swojego zwykłego życia. To pasja bycia dobrym. To wyskrobywanie zalążków przewrotności, aby radość się nie zakaziła.

Jak ugryźć świętość? Jedna z recept pod spodem. Klara de Castelbajac!

Kliknij poniżej, aby zobaczyć szczegóły
  • 26 października 1953 - Narodziny w Paryżu
  • 29 października 1953 - Chrzest z wody
  • 29 listopada 1953 - Chrzest
  • 1 października 1957 - Zakażenie jelitowe z następstwem śpiączki
  • 2 marca 1959 - Powrót do Francji, zamieszkanie w Lauret
  • 14 czerwca 1959 - Pierwsza komunia święta
  • 10 marca 1964 - Bierzmowanie otrzymane z rąk arcybiskupa diecezji Auch

Klara urodziła się 26 października 1953 w Paryżu. Była jedynym dzieckiem ze związku Ludwika de Castelbajac i Solange Rambaud, ale miała brata i siostry z pierwszego małżeństwa jej ojca (Ludwik de Castelbajac był od kilku lat wdowcem).

Klara była dzieckiem chorowitym, ale otaczała ją ciągle miłość licznej rodziny. Gdy przyszła na świat, miała ona czworo przyrodniego rodzeństwa: Jana (24 lata), Laurence (22 lata), Paulinę (19 lat), Annę (15 lat). Patryk miałby 13 lat, ale umarł kilka tygodni po urodzeniu. Mimo dużej różnicy wieku (brat i dwie najstarsze siostry nie mieszkali już nawet w rodzinnym domu), Klara została natychmiast „zaadoptowana”, pokochana i traktowana jak siostra. A przede wszystkim doświadczała miłości swoich rodziców, niezmiernie szczęśliwych, że doczekali tak bardzo upragnionej córeczki.

Pierwsze lata swojego życia Klara spędza w Rabacie, w Maroku, gdzie jej ojciec pracuje jako dyrektor banku. Jest bardzo kochana przez swoich rodziców i rodzeństwo. Od najmłodszych lat otrzymuje bardzo dobrą edukację, tak w wymiarze ogólnoludzkim, jak artystycznym i duchowym.

W 1959 Klara wraca wraz z rodzicami do Francji, by zamieszkać w ogromnej posiadłości rodzinnej Lauret, w departamencie Gers. Jest to wieś pełna uroku, o bogatej historii, położona pośród lasów. Ze swoją stajnią, zwierzętami i zabudowaniami gospodarskimi Lauret będzie dla Klary ostoją przez całe jej życie i wpłynie na nią od najwcześniejszego dzieciństwa.
Tam właśnie Klara rozkwita, korzysta z mnóstwa wolnego czasu. To mama czuwa nad domową edukacją Klary, sama przygotowuje jej lekcje – szkoła jest dość daleko i do tego problemy zdrowotne Klary nie pozwalają, by mogła do niej uczęszczać. Bo choć Klara jest dzieckiem o radosnym usposobieniu, którego wszędzie pełno, nie cieszy się zbyt dobrym zdrowiem: boryka się z wciąż nawracajacymi problemy żołądkowymi i z oddychaniem.

Od młodości Klara doświadcza różnych cierpień, uczy się nadawać im sens, zwracając się ku innym ludzoim zamiast czynić je powodem do zamknięcia się w sobie. Niezwykle hojna, lubiła dzielić się wszystkim, co posiadała z tymi, którzy nie mieli w życiu tyle szczęścia, co ona.
W wieku 4 lat, przed Bożym Narodzeniem, przygotowała paczki, by je przekazać biednym dzieciom. I tak była niecierpliwa na myśl, że trzeba je wysłać już i teraz, że ojciec zabrał je do swojego biura, by wyciszyć niecierpliwość Klary.

Przez swój silny charakter Klara musi prawdziwie walczyć, by nauczyć się panować nad swoimi napadami złości, ale on też uzdalnia ją do kochania, zachwycania się i dziękowania, czego nigdy nie przestanie czynić. Jej sekretem, począwszy od Pierwszej Komunii Świętej, jest pragnienie bycia świętą, jak to kiedyś powiedziała swojemu tacie przy stole :
– Wiecie, kim chcę być, gdy będę duża?
– Tak, chyba się domyślam. Chcesz być zakonnicą.
– Nie, to coś więcej.
– To nie wiem…
-Otóż, chcę być świętą! To więcej niż bycie zakonnicą, prawda….?

  • 1964 - 1968 - Pobyt w Klegium Najświętszego Serca w Tuluzie
  • 1968 - 1969 - Wyjazd z powodów zdrowotnych
  • 1969 - 1971 - cos z dominikankami
  • Kwiecień 1971 r. - sierpień 1971 r. - problemy ze zdrowiem
  • Wrzesień 1971 - Bakalaureat
Klikaj! Jeśliś ciekaw.

Klara rozpoczyna gimnazjum w szkole Najświętszego Serca Pana Jezusa w Tuluzie prowadzonej przez zakonnice. To jest bolesny czas dla młodziutkiej dziewczyny, przyzwyczajonej od zawsze być przy swoich rodzicach i wzrastać w rytmie sezonów rolniczych. Otrzymane w szkole wykształcenie jest dość surowe, ale jednocześnie pełne delikatności i duchowej głębi, co sprawia, że Klara staje się prędko szczęśliwa w nowej szkole. Zawiązuje też tam głębokie przyjaźnie z koleżankami z klasy.

Pierwsze lata w szkolnym internacie są dla Klary okazją do pogłębienia wiary, do przyjęcia jej tak, by móc o niej świadczyć. Jej troska misjonarska jest już bardzo silna i Klara marzy, by głosić ewangelię na krańcach świata. Jednocześnie zdaje sobie sprawę, że jej życie chrześcijańskie zaczyna się tu i teraz, i że np. wiele ją kosztuje przebywanie z uczniami, których nie lubi.
Tak Klara odkrywa nowe wymagania związane z jej pragnieniem świętości, ale i piękno radości wybranej, nie zaś wrodzonej: „Bądź wesoła i wyrozumiała” – często sobie powtarza.

Lata liceum są dla Klary trudniejsze, gdyż musi ona zmienić szkołę, w której źle się czuje. Ostatecznie choroba młodzej dziewczyny wymaga pozostania w rodzinnym Lauret i dokończenia pierwszej klasy liceum korespondencyjnie. Będąc w domu, postanawia stworzyć chór dziecięcy, by śpiewać osobom starszym i niepełnosprawnym, które odwiedza wraz z dziećmi. Klara promienieje radością i entuzjazmem. Kiedy rozpoczyna kolejny rok nauki w Tuluzie, wciąż stara się pamiętać o innych, zanosi ciasto bezdomnym, odwiedza osoby samotne.
Ciągle jednak zmaga się z problemami zdrowotnymi. Rwa kulszowa przykuwa ją do łóżka i wymaga hospitalizacji przez wiele miesięcy, co z kolei zmusza Klarę do zdawania matury w późniejszym terminie, we wrześniu 1971r.

  • Październik 1971 r. - kwiecień 1972 r. - Wydział historii sztuki w Toulouse
  • Maj 1972 r. - lipiec 1972 r. - Pobyt roboczy w Rzymie, aby przygotować konkurs wejściowy do centralnego instytucji restauracyjnej.
  • Październik 1972 r. - grudzień 1972 r. - II wydarzenia pobytowe i konkursowe Rzymu
  • 14 stycznia 1973 r. - Instalacja w Rzymie
  • 30 czerwca 1974 r. - Klara "DEBUSSOLÉE" w Rzymie
Rozwijaj ikony, znajdziesz więcej treści.

Po zdanej maturze Klara zaczyna studia na wydziale historii sztuki w Tuluzie, ale jej celem jest dostanie się do szkoły konserwacji dzieł sztuki w Rzymie. Pracuje więc z całych sił, by móc zdać egzamin wstępny po włosku. W rezultacie zostaje przyjęta pod koniec roku 1972.

Klara przeprowadza się do Rzymu. Studia ją pasjonują, ale szybko jest rozczarowana atmosferą, jaka panuje na uczelni, i studentami, z którymi się tam spotyka. Ta, która myślała, że kontakt z pięknem sztuki obowiązkowo wznosi duszę ku Bogu, znajduje się pośród młodych, w większości ateistów, którzy są bardziej zainteresowani młodą Francuzką, ciągle radosną i jakże urzekającą… I Klara odkrywa, że nie jest jej obojętne zainteresowanie chłopców. Walczy więc dzielnie, by pozostać w zgodzie ze swoją wiarą i ideałem czystości. Jej przywiązanie do Maryi Dziewicy, wierność sakramentom Eucharystii i spowiedzi, okazują się niezbędne w czasie pokus.

Sytuacja jest o tyle trudniejsza dla Klary, że jest ona w Rzymie sama, nie zna tam wielu ludzi. Kiedy zatem spotyka dwie młode Francuzki, jej rówieśniczki, pochodzące z tych samych kręgów społecznych co ona i zainteresowane tymi samymi studiami, Klara chwyta się ich przyjaźni jak koła ratunkowego. Niestety, jej nowe przyjaciółki nie dzielą z nią wiary i pod ich wpływem, ciut upojona wolnością studenki na obczyźnie, Klara powoli chyli się ku życiu raczej powierzchownemu. Dużo korzysta z zabawy, mało się uczy, chodzi wciąż na Mszę Świętą, ale traci swoją radość i głębię wiary.

W ciągu kilku miesięcy relacja Klary z jej dwiema przyjaciółkami zaczyna się psuć. Klara zaczyna zdawać sobie sprawę, że spędzanie życia na robieniu, co tylko się chce, bez czuwania nad życiem duchowym, nijak jej nie wystarcza. Oddala się więc od tych przyjaciółek i zostaje sama. Smutna, poniżona przez zdradę swoich własnych ideałów, dąży do tego, co zawsze ją ożywiało – do osobistej relacji z Chrystusem.
Właśnie tu, jak ojciec marnotrawnego syna w łukaszowej przypowieści, Pan Jezus wyjdzie jej na spotkanie. Podczas lata w 1974r., pewna niedawno poznana dziewczyna zaprasza ją na pielgrzymkę do Ziemi Świętej. Ten czas łaski będzie dla Klary czasem nowego nawrócenia.

  • 14 września 1974 r. - 6 października 1974 r. - Pielgrzymka do Ziemi Świętej
  • 16 października 1974 r. - 15 grudnia 1974 r. - Prace restauratorskie w Asyżu
  • 18 grudnia 1974 r. - Powrót do Lauret na ferie Bożonarodzeniowe
  • 30 grudnia 1974 r. - Ostatnia pielgrzymka do Lourdes z rodzicami i przyjacielem.
  • 4 janvier 1975 r. - Rozpoczęcie ostatniej choroby
  • 15 stycznia 1975 r. - Diagnoza wirusa meningo-encephalitis, coma progressif
  • 17 stycznia 1975 r. - Sakrament namaszczenia chorych
  • 22 stycznia 1975 r. - Dzień narodzin dla nieba

We wrześniu 1974r. Klara wyjeżdza na 3 tygodnie do Ziemi Świętej. Dołącza do grupy zaangażowanych młodych ludzi, której towarzyszy ojciec dominikanin. Razem przemierzają ziemię schodzoną przez Chrystusa. Przeżywa tam bardzo silne doświadczenie duchowe. Odkrywa miłość Boga, « zadziwiającą i prostą », i pozwala się jej pochłonąć. Po powrocie Klara jest przemieniona, przeniknięta pokojem i głęboką radością, jakiej jeszcze nigdy nie doświadczyła. Jest cała otwarta na Boga, przeniknięta Jego światłem.

Klara zostaje wysłana do Asyżu do pracy nad konserwacją fresków bazyliki św. Franciszka. Otrzymuje tam przywilej odrestaurowania portretu swojej świętej patronki. Ten czas asyski pozwoli, by łaski, których Klara doświadczyła w czasie pielgrzymki, mocno się w niej ugruntowały. Klara mieszka wtedy u benedyktynek, w atmosferze modlitwy i pracy. I wszyscy, którzy ją spotykają, są poruszeni światłem, które bije z jej wnętrza. Po powrocie do rodzinnego domu na czas ferii świątecznych Bożego Narodzenia Klara oświadcza swojej mamie : « Dojrzałam do wielkich rzeczy, ale nie wiem, do jakich ».

Podczas ferii świątecznych we Francji Klara spędza jeden dzień w Lourdes ze swoimi rodzicami i przyjaciółką. Lourdes było dla niej zawsze bardzo ważnym miejscem i lubiła modlić się przy grocie. Tym razem modlitwa Klary nadzwyczajnie się przedłuża. Kiedy mama daje jej znak, że pora już iść, jest zaskoczona twarzą swojej córki, przeczuwa, że coś się wydarzyło między Klarą i Maryją Dziewicą. Klara pozostaje milcząca i pani Castelbajac nie zadaje pytań…

Kilka dni później, podczas przygotowań do wyjazdu do Włoch, Klara się rozchorowuje. Początkowo wszyscy podejrzewają nieszkodliwą grypę, ale jej stan nagle się pogarsza i jest diagnoza: wirusowe zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych. W trybie pilnym, przyjęta do szpitala Klara powoli zapada w śpiączkę. W chwilach świadomości nie przestaje dziękować tym, którzy przy niej czuwają, mówić im o swojej miłości. Ale mówi już coraz mniej…

Kilka dni przed jej śmiercią były proboszcz parafii z Lauret przychodzi z wizytą i Klara rozpoznaje go. Prosi o komunię świętą, wykrzykując : « Proszę mi przynieść, proszę mi przynieść, muszę Go uwielbiać ! » Zaraz potem znowu jest nieprzytomna. Ostatni raz, gdy odzyska przytomność, w niedzielę 19 stycznia, podczas gdy bliscy myślą, że jest w śpiączce, Klara przemawia nagle, bardzo głośno : « Zdrowaś Maryjo, łaskiś pełna… ». Jej mama kontunuuje modlitwę. Na koniec każdej zdrowaśki Klara szepcze : « Jeszcze… jeszcze…». To była jej ostatnia modlitwa. Mimo wdrożonego leczenia, Klara odchodzi do wieczności 22 stycznia 1975r., gdzie Bóg jej oczekuje.

Leave a comment

Send a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *